Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mati.

      Rozkręcimy ten serwer!   07.04.2018

      Szczegóły pod tym linkiem - http://cs-zn.pl/topic/44829-rozkr%C4%99cimy-ten-serwer/

Karolcia

Opiekun Serwera
  • Zawartość

    652
  • Wpisy na Czatboxie

    3049
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane Dni

    12
  • Czas online

    23h 57m 51s

Cała aktywność użytkownika Karolcia

  1. witaj nieznajomy
  2. 1. Boje się burze, ale jedyne co lubię to to, że jest super ciepła woda w jeziorze wtedy 2. Hugo Boss i benzyna 3. Prezydenta mojego miasta
  3. mmmm... co za piękna twarzyczka ;>
  4. kodak to siurek Kyczugej
  5. Nie patrz na sufit! Dziś spojrzałam i zobaczyłam pająka grrr
  6. 1. Obowiązkowo! 2. Jasne, że tak 3. Pomidor, chociaż ogórki też są fajne
  7. nie Kyczu?
  8. 1. Jaka jest Twoja ulubiona zabawa z dzieciństwa? 2. Buziaczki mua mua? 3. Lubisz maliny? 4. Chciałabyś skoczyć ze spadochronem? 5. Na spotkaniu śpimy razem, wiesz o tym prawda?
  9. Zapłacisz w naturze
  10. Kyczuś?
  11. Witam. Dzisiaj ukazuje się kolejne wydanie tej serii. Poniżej ujrzycie trzy historię z której tylko jedna będzie prawdziwa. To waszym zadaniem jest odgadnąć która jest prawdziwa i najbardziej pasuje do osoby o której dzisiaj będzie mowa. Oczywiście nie obejdzie się bez nagrody. Dla osoby która w ciągu miesiąca zgadnie najwięcej razy prawdziwą historię przewidziane są nagrody. Wszystkie informację o nagrodach i zasady konkursu możecie zobaczyć tutaj: Dziś swoją historię opowiem nam @Kodak. Zobaczmy czy odgadniecie, która z historii naszego Moderatora jest prawdziwa! Jak część z Was wie, mam praktyki w Szpitalu. Codziennie widzę jak do kostnicy przywożą trupy, ale niestety zawsze są w trumnach. Ja i moi koledzy jesteśmy bardzo ciekawscy, skorzystaliśmy z okazji, że nikogo nie było w pobliżu i weszliśmy aby zobaczyć jak to wszystko wygląda. Trochę nam to zajęło bo jeden z naszych kolegów boi się trupów i przez swoją religie nie chciał tam wejść, ale jakoś udało nam się go namówić, żeby poszedł z nami. Weszliśmy tam i tak jak na filmach zobaczyliśmy stalową ścianę, w której za drzwiczkami były wózki z trupami. Po chwili zastanowienia się stwierdziliśmy, że wysuniemy jeden z wózków. W chwili kiedy mieliśmy już wysunąć jeden z wózków usłyszeliśmy, że ktoś idzie i szybko uciekliśmy przez bramę, przy której stała karawana. W tym momencie jeden z lekarzy zaczął do nas krzyczeć "kim wy jesteście i co tam robicie", jeden z moich kolegów, który pochodzi z Ukrainy krzyknął do nich coś po ukraińsku, ale było to coś w stylu "jop twoja mać", a my w panice stwierdziliśmy, że uciekamy i biegaliśmy po całym szpitalu bojąc się, że nas rozpoznają i przez to nie zaliczymy praktyk. To było jakoś w wakacje rok temu założyłem się z kumplem, że nie włoży do ust całej żarówki. Niestety zakład przegrałem, ale problem pojawił się wtedy, kiedy nie mógł wyciągnąć jej z ust. Rozbić jej nie mogliśmy, bo przecież szkło i próżnia mogłoby go to pokaleczyć. Byliśmy po paru piwach, więc zadzwoniłem po sąsiada, aby zawiózł nas do szpitala. Nie mógł wytrzymać ze śmiechu, ale nas odwiózł. Lekarz też pękał ze śmiechu. Rozciął koledze buzię, wyciągnął żarówkę i zaszył twarz z powrotem. Kiedy wracaliśmy do domu zaczęliśmy kłóciliśmy się o to, czy moje usta są większe i pojemniejsze. Sprawdziłem - i nie, nie są. Żarówka utkwiła... Nie chciałem dzwonić już po sąsiada, bo tylko śmiałby się jeszcze bardziej. Przeszliśmy kilometr. Ja z żarówką w ustach, tworząc niemałą sensację. Kiedy wszedłem do gabinetu, ten sam lekarz , u którego byliśmy wcześniej zaczął płakać i tarzać się ze śmiechu. Wyobraźcie sobie, że siedział tam sąsiad, który wcześniej mnie odwoził. I tak... W ustach miał żarówkę. Kiedyś miałem taką sytuacje, że wybierałem się w dalszą trasę. Jechałem wtedy z moim ojcem. I gdy wyjeżdżaliśmy z mojego miasteczka. Przy wyjeździe stała jakaś starsza kobieta (no starsza. Około 50 lat. Ubrana cała na czarno). Stała przy drodze tak jakby czekała aż ktoś ją podwiezie, ale nie zatrzymywała samochodów tylko się tak przyglądała każdemu przejeżdżającemu. I wtedy mój tata mówi "Wziąłbym ją, ale nie zatrzymuje żadnego pojazdu. W dodatku stara taka. Jakby chociaż młoda była. Pewnie jeszcze tu trochę postoi." No i jechaliśmy dalej. Jakoś po 10 km drogi. Zaczęła świecić kontrolka od temperatury. Natychmiast zjechaliśmy na pobocze. Okazało się, że cały płyn chłodniczy gdzieś wyparował. No niedawno wlewany. A tu nagle znikł. Stoimy na takiej obwodnicy. Mało aut. Same łąki jakieś. No to włączam GPS. I szukam najbliższej stacji. Ku mojemu zdziwinieniu najbliższa stacja była za 200 metrów. No i rzeczywiście odchodzę 10 metrów dalej i zza górki i krzaków widzę logo Orlenu. Podchodzę bliżej. I całkowicie zaskoczony przy wjeździe do Orlenu widzę tą samą starszą osobę. Ubrana dokładnie tak samo. No normalnie to była ona. I nadal mi się tak przygląda. Nie zwracam na nią uwagi i przechodzę obok. Wchodzę na stację. Patrze nieczynna. No to wracam do mojego taty. Wtedy mój tata przypchał samochód trochę bliżej stacji, że widzieliśmy cały czas tą panią, która nie odrywała od nas wzroku. W pewnym momencie zatrzymał się obok nas gościu i spytał czy potrzebujemy pomocy. No i pojechał z moim tatą na najbliższą stację po zakup płynu. Po kilkunastu minutach wrócili. Dolaliśmy płynu. Próbujemy odpalić samochód. Nawet nie kręci. Myślimy sobie. Akumulator stary to pewnie się rozładował. Mamy w bagażniku kable. I zatrzymaliśmy kierowcę ciężarówki. Po kilku próbach nadal nie mogliśmy odpalić. Kierowca widać, że znał się na rzeczy stwierdził, że w akumulatorze coś strzeliło i nie nadaje się do dalszej jazdy. Wtedy mój tata zadzwonił do kolegi który ma sklep motoryzacyjny, który przywiózł nam nowy akumulator. Po włożeniu nowego akumulatora odpaliliśmy samochód. Ku mojemu zdziwieniu tej pani już nie było. A tamtą drogą praktycznie nikt nie jeździ. Więc nie miał kto jej wziąć. A sama też odejść daleko nie mogła bo co chwilę na nią zerkaliśmy. Razem z tatą stwierdziliśmy, że to wiedźma i nas zaklęła, że jej nie wzięliśmy wtedy. Jeśli ty też masz ciekawą historię. I chcesz się nią z nami podzielić oraz wziąć udział w zabawie napisz mi na pw do Kodaka! Wstawiam to na prośbę Kodaka, który nie chciał pisać sam o sobie
  12. łaga czigi czigi czigi tam
  13. a to nie widziałam nawet no kozak jest
  14. ja tez ja tez ja tez!
  15. Mówiłam, że dostanie i dostała haha Teraz tylko czekamy z Becia na odwiedziny i wspólne picie
  16. Skoczyć z wysokości Mieć kaszel czy kichać?
  17. JR DINO?
  18. Umiem Umiesz stać na głowie?
  19. Nie. Kodak?
  20. 2757
  21. Jesteś extra! Dieta Ci niepotrzebna!
  22. 1. 2 najważniejsze dla mnie osoby 2. O śmierci. 3. Jedzenie
  23. https://fragujemy.com/topic/57231-cs-znpl/?tab=comments#comment-309234

O nas:

Cs-Zn.pl jest siecią tworzoną z pasją i zaangażowaniem. Na naszych serwerach posiadamy unikalne pluginy co sprawia, że nasze serwery są jedyne w swoim rodzaju. Istniejemy dla was już od 28 czerwca 2016 roku i oby jak najdłużej! Gdyby nie użytkownicy i gracze sieć dawno by już nie istniała. Dziękujemy!

Smiley face
×